..::  WIERSZE  ::..
    START  |   KONTAKT  |   POLITYKA COOKIES   
Zaloguj
 


cofnij
wzorzec kategoria wg.pola

Wiersz: 11331-11340 z 54906
Poprzednia strona    Strona  1128  1129  1130  1131  1132  1133  [1134]  1135  1136  1137  1138  1139  1140     Następna strona




do góry


  [ Zobacz wiersz na tle obrazka ] - widok
  [ Głosuj ] - głosuj
Przemożne chęci
e-mail - [ Wyślij wiersz e-mailem ]
sms - [ Wyślij wiersz na komórkę jako SMS]


Dzieckiem, co latem brodzi po kałużach,
w zośce, dwóch ogniach wyrasta z ubrania,
które o sensie, przyszłości nie duma,
żeby być znowu, w myślach się dopraszam.

Związać z butami kolejowe klamry,
szusować nimi po pustych ulicach.
Lekkie rozdarcie w tajemnicy zaszyć,
jakby ten problem nigdy nie zaistniał.

Dotykać czasu płynącego z wolna,
mieć jeszcze wszystko daleko przed sobą.
Czuję się jakby ktoś mnie z tego okradł,
tkwiąc w koleinach nie wiadomo dokąd.


Wiersz Grupy Poetyckiej
 
[06-03-2006 r.] Edycja
49026. oddano głosów: 0   niepoeta2@wp.pl |Leszek|

<< opinia


do góry


  [ Zobacz wiersz na tle obrazka ] - widok
  [ Głosuj ] - głosuj
spalony czajnik
e-mail - [ Wyślij wiersz e-mailem ]
sms - [ Wyślij wiersz na komórkę jako SMS]


poeta z malarzem cienie na wodę rzucają
gdy słońce igra na hełmach piechoty
(krzątają się dłonie twoje i przychodzisz do mnie
rozsypujesz okruszki na łóżku smakuję nie jadło)

woda w czajniku wrze niemal
człowiek daleko przybity do miejsca
niczym motyl w gablotce Morfeusza

ciepły dech kłębi się w poranku ostrym i mroźnym
poeta podnosi pióro ja chowam śmierć w komorze
(twoje łóżko jest puste takie wyziębłe
pragnę ale chyba nie zdołam się zestarzeć)
 
[06-03-2006 r.] Edycja
49025. oddano głosów: 0   IVIariusz@interia.pl |uśmiech|

<< opinia


do góry


  [ Zobacz wiersz na tle obrazka ] - widok
  [ Głosuj ] - głosuj
Ranczo!
e-mail - [ Wyślij wiersz e-mailem ]
sms - [ Wyślij wiersz na komórkę jako SMS]


Ranczo

Wydaje się to miłe spotkanie
Z tymi miłymi stronami Polski
Bo przybyłam ze Stanów Zjednoczonych
Aby tutaj sobie mądrze radzić

Chodzi teraz i o to kupno
Tego domu, jaki jest też pusty
I potrzeba jego zagospodarować
Ale to chyba nie takie sobie proste

Jakieś tam już roboty trwają
I to na ten przyjazd amerykanki
Jaka też lada chwila się pojawi?
I tak już przyjechała tym PKS

Wejście do dworku stało się
I trzeba sprawdzić, co tam jest dobrego
Tak to można sobie sprawdzać
I to ma być też dobre miejsce

Trzech ich tam widziało od Wójta
I to było dla nich takie ciekawe
Bo przyszła też do sklepu
Aby coś tam sobie też kupić

Rozmowa dotyczyła tego domu
Ale i tego ciekawego placu, czyli drzew
Ale trzeba to i remontować
Bo to przecież miała być ruina

Zainteresowani Wójt. Ksiądz
I tak wszyscy myślą, co zrobić
Aby to można tak załatwić
I tak poczynają mądrze już mówić

Nie było to takie i proste
Bo poczynały się i potyczki
Czyli przepędzić tę amerykankę
Aby to pozostało dla nich w wiosce

Silne były te spięcia o ten dom
I nie było wyjścia jak oświadczyć
Nie będzie on sprzedany
Bo im się on tak podoba

Powstał napad na jej dom
I wybijali kamieniami okna
Ale ona spryciara miała straszaka
I ci mówią:Patrz ona strzela!

Uciekali a ten jej pies gonił
I przyniósł tylko ich kalosz
I wtedy nadjechał z ambasady USA
Ale i sprawdzała polska policja

Pies był taki zaniedbany
Bo pamiętał czasy z jej rodziny
I tak błądził i głodował
Jakoby też czekał na jej przyjazd
 
[06-03-2006 r.] Edycja
49024. oddano głosów: 0   f_sowa@op.pl |Franciszek|

<< opinia


do góry


  [ Zobacz wiersz na tle obrazka ] - widok
  [ Głosuj ] - głosuj
bezpretensjonalnie
e-mail - [ Wyślij wiersz e-mailem ]
sms - [ Wyślij wiersz na komórkę jako SMS]


próbuję zebrać rozbiegane myśli
słońca promieniem rozjaśnić oblicze
chciałabym bardzo szczęścia łyczek wyśnić
w twoich ramionach spokojnie posiwieć

spojrzeć na wiosny sukienkę zieloną
w wiśniowym sadzie zatańczyć radośnie
nie dumać więcej co z sobą mam począć
zmęczoną głowę spokojnie znów podnieść

z uśmiechem lato powitać szalone
dywanem marzeń wznieść się pod obłoki
po wspólnym marszu usiąść nad potokiem
długie rozmowy w nieskończoność toczyć

pośród kolorów dłoń w dłoni wędrować
z czułością patrząc na siateczkę zmarszczek
od nowa poznać co to jest beztroska
zapominając dni noce bezradne

a kiedy szyby zakwitną od mrozu
bardzo banalnie zapłonie kominek
ty swoją bliskość pozwolisz mi poczuć
i tak zwyczajnie życie nam przeminie

03.03.06r.


Wiersz Grupy Poetyckiej
 
[06-03-2006 r.] Edycja
49023. oddano głosów: 0   amandalea@wp.pl |Amandalea|

<< opinia


do góry


  [ Zobacz wiersz na tle obrazka ] - widok
  [ Głosuj ] - głosuj
Sen
e-mail - [ Wyślij wiersz e-mailem ]
sms - [ Wyślij wiersz na komórkę jako SMS]


Pocałunek na deszczu
Proszę do mnie mów
Chcę ciebie usłyszeć
Czuję gorąc twych ust

Oczy… rozmazały się po twarzy
Na policzkach łzy?
A może krople deszczu?
To nie jesteś ty!

Tak! Teraz to widzę!
Ocknąłem się znów
Ciebie przy mnie nie ma
Nie czuję twych ust…

(Z dedykacją dla M)
 
[06-03-2006 r.] Edycja
49022. oddano głosów: 0   dron@autograf.pl |Dron|

<< opinia


do góry


  [ Zobacz wiersz na tle obrazka ] - widok
  [ Głosuj ] - głosuj
Jedno życzenie
e-mail - [ Wyślij wiersz e-mailem ]
sms - [ Wyślij wiersz na komórkę jako SMS]


z cyklu „serdecznie”

ach ten mój temperament
sprawia mi tylko kłopoty
sieje w mym życiu zamęt
każąc iść wiosną w zaloty

w marcu wszak tylko koty
pod oknem miauczą nad ranem
a moje serce jak motyl
trzepoce, bo zakochane

wypada je trochę poskromić
bo tempo narzuca za szybkie
ty autko zmień na motocykl
ja kupię dziś złotą rybkę

i powiem jej jedno życzenie
a potem niech pływa spokojnie

***

"niech trwa cały rok
taka wiosna
niech zawsze prowadzi cię do mnie”
 
[06-03-2006 r.] Edycja
49021. oddano głosów: 0   szpileczka70@op.pl |Ewa|

<< opinia


do góry


  [ Zobacz wiersz na tle obrazka ] - widok
  [ Głosuj ] - głosuj
Powrót z zaświatów
e-mail - [ Wyślij wiersz e-mailem ]
sms - [ Wyślij wiersz na komórkę jako SMS]


Bladym świtem zapiał kur
Powstałam z prochu
Wychodząca z mgły

Oczy miłości szukały
Oddech jadem zionął
Ciało kiedyś gorące

Teraz trupem pachniało
Pajęczyną opleciona
Schodzę po schodach

Życie gdzie ono
Owiana wiatrem z nad morza
Moja dusza wciąż woła

Ciemności nie chciały wypuścić mnie
Dla Ciebie wróciłam
Ma miłość pokona i śmierć

 
[05-03-2006 r.] Edycja
49020. oddano głosów: 0   alexandra7771@wp.pl |(OLA)|

<< opinia


do góry


  [ Zobacz wiersz na tle obrazka ] - widok
  [ Głosuj ] - głosuj
Schody do marzeń
e-mail - [ Wyślij wiersz e-mailem ]
sms - [ Wyślij wiersz na komórkę jako SMS]


Schodzisz po stopniach błękitu
wprost z obłoków marzeń.
Moje sny Cię uplotły
w jedwab bledszy od świtu.

Dla Ciebie gotów byłbym
spłonąć na stosie po to tylko,
abyś w mroźny dzień mogła wypić
filiżankę gorącej herbaty.

Słyszę Twoje ciche kroki,
nie, to chyba deszcz jesienny pada...
 
[05-03-2006 r.] Edycja
49018. oddano głosów: 0   bossmat@wp.pl |bossmat|

<< opinia


do góry


  [ Zobacz wiersz na tle obrazka ] - widok
  [ Głosuj ] - głosuj
Taki sobie wiersz...
e-mail - [ Wyślij wiersz e-mailem ]
sms - [ Wyślij wiersz na komórkę jako SMS]


Pod nieboskłonem utkanym z gwiazd
wieczorny spacer czeka nas
dyskusje pełne wzajemnych marzeń
dni pełne całkiem nowych wrażeń

Granicą uczuć podążać będziemy
po dywanikach wiosennej zieleni
będziemy oddychać swoimi słowami
a wątpliwości zostaną za nami

Pobiegniesz czasem trzymając mnie za rękę
by gonić w deszczy tęczy srebrną wstęgę
ja Cię obejmę najcieplej jak tylko mogę
razem odnajdziemy naszą wspólną drogę...


 
[05-03-2006 r.] Edycja
49016. oddano głosów: 0   karolka_hej_88@o2.pl |Carolina|

<< opinia


do góry


  [ Zobacz wiersz na tle obrazka ] - widok
  [ Głosuj ] - głosuj
Mgła...
e-mail - [ Wyślij wiersz e-mailem ]
sms - [ Wyślij wiersz na komórkę jako SMS]


Mgła opada niżej i niżej
Już wisi ponad ziemią
Kroplą rosy na pajęczynie
Słońce wschodzi na horyzoncie
Kropla wyschnie?
Nie - to czas przeminie
********
Życie ludzkie jak mgła jesienna
Snuje się swą mleczną bielą
Raz jest mgiełką nikłą przyziemną
To znów jak panny młodej welon
Mgła pulsuje jak serce człowieka
Bywa zmienna jak rytmu jego bicie
Był gdzieś człowiek -
Już nie ma człowieka
I mgły nie ma...
Słychać wiatru wycie.....
 
[05-03-2006 r.] Edycja
49015. oddano głosów: 0   xwanda@interia.pl |Wanda|

<< opinia
Wiersz: 11331-11340 z 54906
Poprzednia strona    Strona  1128  1129  1130  1131  1132  1133  [1134]  1135  1136  1137  1138  1139  1140     Następna strona

Dodaj |  Edycja |  Wiersze |  Szukaj |  Pobierz |  Grupa |
Opinie |  TopLista |  Zasłużeni |  Subskrypcja |  Regulamin |  Polityka cookies |  Linki |


Serwer XAO © Łódź 2000 - 2014 r.