| |
0:16:13 31-12-2005 Honey@zwarszawy.pl Poruszył mnie Twój wiersz. Cofnął także w czasie do osobistych doświadczeń drogi życiowej, która ciągle w dół...jak wpadanie do studni bez dna. Publikacje z tak dużą dawką emocji pozwolą Ci od tego dna się odbić. To skuteczna metoda.
Dzisiaj w komentarzu do mojego wiersza ktoś mi napisał:
"Podejmowanie codziennych decyzji w oparciu o to pytanie:" Czy to da mi szczęście?" - jest poszukiwaniem szczęścia.Pragniemy bowiem takiego szczęścia, które przetrwa życiowe wzloty i upadki i zwyczajne zmiany nastroju, jako integralna część matrycy naszej istoty. Mając to na względzie, łatwiej jest podejmować "właściwe decyzje", ponieważ działamy, aby dać coś sobie, a nie z czegoś rezygnować lub czegoś sobie odmawiać - jest to postawa zbliżania się, a nie oddalania, korzystania z życia, a nie odrzucania go. Poczucie zbliżania się do szczęścia może przynieść niezwykle głęboki skutek i sprawić, że będziemy bardziej otwarci na radość życia. Szczęście i przyjemność to dwie różne rzeczy.
Trwałe szczęście, prawdziwe szczęście, odnosi się bowiem do umysłu i serca. Szczęście, które opiera się głównie na fizycznej przyjemności, jest niestabilne, jednego dnia jest, a drugiego go nie ma."
Pozdrawiam serdecznie
Zofia
23:45:53 30-12-2005 wladca_kukielek@poczta.onet.pl szczerze to chcialbym napisac cos radosnego ale mi nie wychodzi 23:43:29 30-12-2005 wladca_kukielek@poczta.onet.pl dziekuje wszystkim za komentarze :) 23:55:10 29-12-2005 vorph25@poczta.onet.pl mi pierwsze 8 linijek przypomina kawalek textu z kata z plyty ballady a kawalek delirium trenes ale moze to tylko skojarzenie:)myslwiersza dobra 20:04:24 29-12-2005 karolka_hej_88@o2.pl Wiersz jest bardzo pesymistyczny, co nietrydno zauważyć, ale jakoś mnie nie porwał, ta cała żąłość przyćmiewa jakiekolwiek inne walory. Jakos nic mnie tu tak jakoś nie porywa..może spróbuj coś bardziej radosnego? W końcu wokół Ciebie na pewno wiele jest dobra... 19:53:35 29-12-2005 lewasia@op.pl słuchaj nie wiem co cie spotkało ze tak cierpisz ale uwierz ze jest tyle w życiu pięknych rzeczy że na życie trzba wręcz patrzeć z optymizmem bo i naczej przestajemy zyć w dziesiejszym świecie a zaczynamy zwyczajnie egzystaować. I skup sie na tych drobnych radościach dnia codziennego jak np uśmiech jakiejs osoby... Zobaczysz bedzie lepiej. 19:44:00 29-12-2005 danawl@op.pl Zgadzam się z Olą. Skąd u młodzieży tyle pesymizmu i cierpienia wylewającego się nadmiarem patosu z wierszy? Przecież Twoja droga wciąż wiedzie ku słońcu, tylko w to uwierz. Pozdrawiam serdecznie. Dana. 19:14:26 29-12-2005 alexandra7771@wp.pl slonko gdybym ja miala tyle lat co ty hmmmmmmmmmmmm swiat nalezal by do mnie;)...i zawsze ku sloncu bym biegla:)))))))))))))))))))...pozdrawiam |
|