w przyciemnionej spotkałem wyciszonych gregorian
iskry na szczapach poukładały się w nuty
klimat na drewnianych przy palenisku się rozsiadł
nowo-przybyłych dwustuletnich zapisów uczył
igiełki szadzi poroztapiał gorący
powiew półszeptów roztańczonych płomieni
podobny watrze opowieści sączył
ducha z popękanych w przydymionej wskrzesił
zasłuchana jemioła otulała sylwetki w narożu
czas powrotów naznaczony karbami miejsca
nawet z oddali pozwala poczuć
do odmiennych stanów świadomości się przekraść