..::  Wiersze Haliny [ rennie8@wp.pl ]  ::..
    START  |   REDAKCJA  
 


cofnij


Wiersz: 1-10 z 456 szt.
Poprzednia strona    Strona  [1]  2  3  4  5  6  7  8  9  10  11  12  13   z 46   Następna strona




do góry
  [ Zobacz wiersz na tle obrazka ] - widok
  [ Głosuj ] - glosuj
Sąsiadka
e-mail - [ Wyślij wiersz e-mailem ]
sms - [ Wyślij wiersz na komórkę jako SMS]


Mam sąsiadkę dość oryginalną
starszą schludną nieprzewidywalną
widzę ją czasem w nocnej koszuli
plewi swe kwiatki czule je tuli

pachnie wytwornie pewnie lawendą
na głowie nosi sto kapeluszy
zawsze ma uśmiech i ciepłe słowo
i niejednego twardziela wzruszy

losy Ojczyzny śledzi z uwagą
martwi się o Nią jak patriotka
dobrą energię rozsiewa w koło
każdemu życzę żeby Ją spotkał
 
Edycja
oddano głosów: 0   rennie8@wp.pl |halka|

<< opinia


do góry
  [ Zobacz wiersz na tle obrazka ] - widok
  [ Głosuj ] - glosuj
Wielkie poruszenie
e-mail - [ Wyślij wiersz e-mailem ]
sms - [ Wyślij wiersz na komórkę jako SMS]


W moim ogrodzie wciąż praca wre,
stu przedsiębiorców zgłosiło się.
Budują metro, kolej podziemną,
aż na pięć metrów, wiem to na pewno.

Już są gotowe dwa korytarze,
stacja naziemna „Przystanek marzeń”.
Nie zapytałam o personalia,
ale to w końcu sprawa trywialna.

Bo najważniejsza komunikacja,
moja jest racja, czy twoja racja.
Powiem, że wszystko wygląda cudnie,
między ogrodem północ-południe.

Ktoś mi powiedział, to krety ryją,
ja się nie zgadzam z taką opinią.
W Polsce potrzeba dróg, korytarzy,
wiadomo jeszcze co się wydarzy…


 
Edycja
oddano głosów: 0   rennie8@wp.pl |halka|

<< opinia


do góry
  [ Zobacz wiersz na tle obrazka ] - widok
  [ Głosuj ] - glosuj
Ruda piękność
e-mail - [ Wyślij wiersz e-mailem ]
sms - [ Wyślij wiersz na komórkę jako SMS]


Czmychnęła ruda wiewiórka,
pewnie spieszyła się wielce,
ach, ile ma do zrobienia,
wymienię tylko naprędce.

Musi napełnić spiżarnię,
wyprawić dzieci do szkoły,
codziennie pilnować lekcji,
wiewiórki to nie anioły.

Futerko ma wypłowiałe,
dobrze by zmienić na zimę,
albo przynajmniej wytrzepać,
w rękawy dać naftalinę.

Mieszkanie na piątym piętrze,
jak na nią zbyt jest wysoko,
pilna zamiana ją czeka,
dla zdrowia, bo ciągle mokro.

Sąsiadka z góry zarzuca,
liśćmi zgniłymi od rana,
to mam być w dobrym humorze,
no, powiedz moja kochana.

Tak wyżalała się biedna,
a ja słuchałam z uwagą,
wiewiórki słynne gaduły,
mają do tego prawo.

 
Edycja
oddano głosów: 0   rennie8@wp.pl |halka|

<< opinia


do góry
  [ Zobacz wiersz na tle obrazka ] - widok
  [ Głosuj ] - glosuj
Ja tam swoje wiem
e-mail - [ Wyślij wiersz e-mailem ]
sms - [ Wyślij wiersz na komórkę jako SMS]


Lubię jak do mnie dzwonisz,
słucham z zaciekawieniem,
gdy pytasz, jak czas trwonisz,
odpowiem z serca drgnieniem.

Słowa choć czasem ważne,
mniejsze mają znaczenie,
twój śmiech mi wiele mówi
i każde twe westchnienie.

To coś nieuchwytnego,
co czasem jest w "dlaczego"
a bywa i w "nie powiem",
przyznaję, w każdym słowie.

Gdy mówisz do mnie czule
i milczysz tak wymownie,
że już straciłeś głowę,
rozpalam w tobie ognie...

Wiesz dobrze, że nie wierzę,
nie jestem już dziecinna,
choć muszę szczerze przyznać,
przy tobie jestem inna.

Rozsądna, kiedy trzeba,
naiwna, też się zdarza...
Lecz możesz mi codziennie,
te kilka słów powtarzać.

Bo ja, mam krótką pamięć,
co wczoraj, nie pamiętam,
ach, wiem, mówiłeś przecież,
lubisz mnie uśmiechniętą.

To staraj się zadziwić,
bądź moim przeznaczeniem.
Jeśli tak lubisz drzemkę,
zasypiaj z mym imieniem.


 
Edycja
oddano głosów: 0   rennie8@wp.pl |halka|

<< opinia


do góry
  [ Zobacz wiersz na tle obrazka ] - widok
  [ Głosuj ] - glosuj
tyle możliwości
e-mail - [ Wyślij wiersz e-mailem ]
sms - [ Wyślij wiersz na komórkę jako SMS]


Dobrze, że już ci przeszła,
wszelka atencja do mnie,
mogę robić co zechcę,
nawet kąpać się w wannie.

Mogę wyjść naprzeciwko,
plewić grządki w ogrodzie,
jeść sałatkę do pstrąga,
i opalać się co dzień.

Wracać nocą zmęczona,
głaskać kota uparcie,
i harcerką być w lesie,
gwizdać czasem na warcie.

Liczyć płatki, co wcześnie
wiatr rozsypał z jabłonki,
sadzić wiosną ziemniaki,
by je obrać ze stonki.

Dyrdymały wymyślać,
sama śmiać się do sera,
a gdy zechcę to zaklnę,
epidemia...cholera!

 
Edycja
oddano głosów: 0   rennie8@wp.pl |halka|

<< opinia


do góry
  [ Zobacz wiersz na tle obrazka ] - widok
  [ Głosuj ] - glosuj
Obrazek
e-mail - [ Wyślij wiersz e-mailem ]
sms - [ Wyślij wiersz na komórkę jako SMS]


Uwierz kochany, mnie się marzy,
by mnie popieścił promyk słońca,
taki niewinny seks na plaży,
rozgrzewał, burzył krew bez końca.

Fala muskała lekko skórę,
leżałabym tak nieruchomo,
byłoby sielsko i w ogóle,
aby nie płoszyć, bo wiadomo.

Bezruch na plaży jest wskazany,
ach, jeszcze piasek gra swą rolę
i co ty na to mój kochany,
by kreślił śmieszne parabole .

Kleił się do mnie, łechtał czule,
lecz nagle co to, pan ze straży
podąża z bardzo groźną miną,
koniec na dzisiaj. Nie ma plaży.

Wicher nadchodzi, czyli szkwał.
Czy pan troszeczkę nie przesadza,
czy panu mnie nie będzie żal?
Cóż, panu zaszumiała władza.

Plaża dla wszystkich, jak pogoda.
Pan nic nie może, wiem, no szkoda.
Pan jest na służbie, ma zasady,
a każda praca ma swe wady.

Umówmy się na podwieczorek,
może na rybkę podsmażoną,
do tego piwko ochłodzone,
nic z tego? Szkoda, pan jest z żoną...
 
Edycja
oddano głosów: 0   rennie8@wp.pl |halka|

<< opinia


do góry
  [ Zobacz wiersz na tle obrazka ] - widok
  [ Głosuj ] - glosuj
karuzela
e-mail - [ Wyślij wiersz e-mailem ]
sms - [ Wyślij wiersz na komórkę jako SMS]


Rozmawiaj sobie z kim zechcesz
no dobrze już nie zazdroszczę
wiem doskonale na świecie
bywają kobiety młodsze

niezwykłe jak wiosną ranek
świeżutkie i przemądrzałe
upłynie kilka lat raptem
staną się one dojrzałe

z ukosa będą spoglądać
na młodość co się rozpiera
nie ma szacunku dla starszych
i zacznie się znów od zera

bo karuzela się kręci
aż czasem jest mi niedobrze
i wtedy wysiadam w biegu
i nie żałuję no skądże

każdy ma swoje rewiry
gdzie nocą chętnie się chowa
to miejsce jest tajemnicą
nie zdradzę blisko Krakowa
 
Edycja
oddano głosów: 0   rennie8@wp.pl |halka|

<< opinia


do góry
  [ Zobacz wiersz na tle obrazka ] - widok
  [ Głosuj ] - glosuj
ona i ja
e-mail - [ Wyślij wiersz e-mailem ]
sms - [ Wyślij wiersz na komórkę jako SMS]


Już nie lubisz moich wierszy
ona pisze lepsze
daje ci przepisy świeże
„nie pieprz proszę pieprzem”

już nie mnie szemraniem budzisz
że aż bolą uszy
wklejasz jej spłowiałe teksty
myślisz że ją wzruszysz

ona taka jest wylewna
jak rzeka w powodzi
opowiada jak potrafisz
całuskiem ją zwodzić

jaki jesteś delikatny
a przy tym namiętny
tak jak ja bym nie wiedziała
opowiem jej chętnie
 
Edycja
oddano głosów: 0   rennie8@wp.pl |halka|

<< opinia


do góry
  [ Zobacz wiersz na tle obrazka ] - widok
  [ Głosuj ] - glosuj
Gabrysia
e-mail - [ Wyślij wiersz e-mailem ]
sms - [ Wyślij wiersz na komórkę jako SMS]


Moja wnuczka wciąż się uczy
i używa nowych słów
a ostatnio tak powiada
dziadek Stasiu tylko mój

piesek Nody- mój szczeniaczek
także mój jest komputerek
i mamusia i mój tatuś
i spódniczka i sweterek

czy to prawda... to w tym domu
nic już do mnie nie należy
platerowe stare sztućce
porcelana stos talerzy

lustro w ramach biblioteka
garaż auto i ogródek
kilka kotów pszczoły w ulu
i pod grzybkiem krasnoludek

proszę bardzo gospodyni
dziś ogłasza swoje rządy
muszę nad nią popracować
by zmieniła swe poglądy

ma trzy latka sześć miesięcy
to i dużo jak i mało
co to będzie za lat dziesięć
kiedy będzie bardziej śmiała

na me szczęście jest coś jeszcze
o czym wcale nie wspomina
to są wszystkie moje wiersze
tak czy siak jest bardzo miła
 
Edycja
oddano głosów: 0   rennie8@wp.pl |halka|

<< opinia


do góry
  [ Zobacz wiersz na tle obrazka ] - widok
  [ Głosuj ] - glosuj
na dobre czy na złe
e-mail - [ Wyślij wiersz e-mailem ]
sms - [ Wyślij wiersz na komórkę jako SMS]


Obudziłam się wcześnie
prawie całkiem rano
deszcz za oknem nie padał
nic mnie nie bolało

ludzie byli serdeczni
uśmiechnięci mili
nie walczyli o stołki
nawet się nie bili

jeden wierzył drugiemu
i spieszył z pomocą
serce swoje otwierał
nie wiadomo po co

wielbłąd już był bez garba
zebra całkiem gładka
a cóż to się podziało
dla mnie to zagadka

pająk muchę podrywał
ale nie na sidła
a wszelka niegodziwość
ludziom dziwnie zbrzydła

biedronka chciała oddać
kropki już zbyteczne
musiałam się z nią kłócić
że to niebezpieczne

wąż nie czaił się w trawie
słowo nie raniło
wszędzie się rozpleniła
niepoprawna miłość

tak było nieciekawie
mdło i nieżyciowo
postanowiłam zakląć
...takie jedno słowo






 
Edycja
oddano głosów: 0   rennie8@wp.pl |halka|

<< opinia
Wiersz: 1-10 z 456 szt.
Poprzednia strona    Strona  [1]  2  3  4  5  6  7  8  9  10  11  12  13   z 46   Następna strona


Serwer XAO © Łódź 2000 - 2006 r.